Sprawozdanie z Drugiej Jesiennej wyprawy.
Dodane przez Proboszcz dnia Październik 22 2009 11:40:48

17 października około 10:00, 4 gwardzistów króla Jana Kazimierza i 6 żołnierzy piechoty polskiej wyruszyło z Tykocina by patrolować okolicę i chronić dwory przed wolnymi kupami dezerterów. Za przewodnika żołnierze wzięli sobie weterana, kalekę z alumnatu, niegdyś towarzysza jazdy kozackiej. Po modlitwach za pomyślność wyprawy w kościele Św. Trójcy oddział ruszył w górę Narwi, południowym brzegiem rzeki. Przy cmentarzu żołnierze skierowali swe kroki na południe, ku dworom w Lipnikach i Janinie. Mimo mgły okrutnej z daleka dojrzeli zniszczone dwory. Odpoczęli chwilę na ruinach zniszczonej chłopskiej osady i ruszyli na zachód, ku "szwedzkim wałom", grodzisku z czasów 13 stulecia. Po posileniu się na majdanie grodu saperzy zbudowali przeprawę przez bagniste źródła Motławy i oddział ruszył naprzód, do dworu w Stelmachowie. Nie uszli jednak żołnierze dalej niż na pierwsze wzgórze, bo z daleka widać było, że i ten majątek był już zniszczony. Na przełaj ruszyło dalej wojsko przez pola i las - wprost na Pentowo. Tam po forsownym marszu przybywszy zastali dwór nietknięty wojną. Wojsko rozłożyło się obozem przy lesie Białym, zwyczajowo pludractwo i szlafrokostwo oddzielnie. Zakupiono od rybaków ryby i wystawiono warty, by te na ostatni dwór w okolicy miały baczenie. Warty po zapadnięciu zmroku złapały dwóch dezerterów, którzy dźwigali dobra rozmaite - rozpoznano ferezje ze dworu w Stelmachowie, patelnię ruską z Janina i smalec prosty chłopski. Rabusiom zrabowano wszystko, a podczas podziału tego łupu rozmaitego złoczyńcy zbiegli wraz ze strażnikiem. Pewno strażnikowi bandyci obiecali powiedzieć gdzie kosztowności ukryli w zamian za wolność.

W nocy obóz nawiedziła chłopska kapela co koncert muzyki i pieśni przy trunkach uczyniła. A mróz tej zamglonej nocy był znaczny. Rano do obozu goniec przybył co wiadomość o zamknięciu konfederacji wojskowej przyniósł. Moskale do Podlasia się zbliżali i żołnierze musieli wracać do swoich oddziałów. Na sam przód zwinęli się saperzy, którzy zwyczajowo przed wojskiem musieli na wyprawę iść. Reszta czem prędzej ruszyła na Tykocin.

W czwartej już ogólnie tykocińskiej wyprawie udział wzięli:
Cywil Bande Regiment
Kompania Wolontarska z Kielc
Podlaska Brygada Rekonstrukcji

Podlaska Brygada Rekonstrukcji serdecznie dziękuje wszystkim uczestnikom za wspólną wędrówkę.