Prawie robi różnicę
Dodane przez Proboszcz dnia Listopad 26 2009 22:02:23


Dla większości osób nie związanych z ruchem, rekonstrukcje historyczne kojarzą się przede wszystkim z militarnymi inscenizacjami: mieczami, wybuchami i glinianymi kufelkami nie tylko na herbatę. Tymczasem dla "rycerzy," w rekreacjach historycznych, nie liczą się wyłącznie u miejętności walenia bliźnich po łbach. Liczą się również fanty.
By spełniać narzucone przez środowisko normy, by być osobą mile widzianą na imprezach, nieszczęśnik, który wpadł w nałóg rekonstrukcji, musi poświęcać nieskończenie dużo czasu i środków na zdobywanie replik najróżniejszych przedmiotów, będących rekonstrukcjami rekwizytów z epoki. Gama tych przedmiotów jest bardzo szeroka. Wypełniają ją min. rzeczy osobiste, broń, sprzęty obozowe - słowem wszystko, co potrzebne było do (prze)życia naszym przodkom. By rekwizyty te były uznane za poprawne historycznie, muszą nie tylko wyglądać jak oryginały z epoki, ale również muszą być w pełni użytkowe i powinny być wykonane technikami znanymi w odtwarzanym okresie. Rekonstruktorzy twierdzą, że dzięki tym przeróżnym fantom bardziej zbliżają się do odtwarzanych postaci (i bankructwa). Prawda jest też taka, że dzięki poprawności historycznej opisywanych wyżej gadżetów rekonstrukcja w Polsce stoi na wysokim europejskim poziomie.