Relacja ze Zdobycia Tykocina 1657 roku
Dodane przez Proboszcz dnia Styczeń 15 2010 07:46:27
Szpital najpierwiej wzięty. Zaraz potem klasztor. Wszystkich pod szable puszczono. Ku bramie obrócono dwie partie, a tu już od szpitala robota swój skutek wzięła. Wał opanowawszy na szaniec skoczyli nasi i rosolute wyparłszy nieprzyjaciela do ostatniej fortece w samej kamienicy będącej, gdy się mocno z różnych miejsc bronili, a owi z odebraną armatą następowali w pień wszystkich znosząc. Najpierw komendant nad Finami wpadłszy na beczce prochu wyrzucił się. Tamci się strzelali tak, iż już potem o ąuartir prosząc wywieszali chorągwie i sami rzucali się, ale rycerstwo nasze z postrzelanych swoich uwiedzione miarkować się nie dało, lub i perswazja Hetmańską zachodziła, obiecując że to z lepszym ich być miało Nie folgowali nikomu, rozsiekali każdego. Razem komendant chciał się wykupić, ale go i Lubienieckich Mikołaja i Aleksandra wywiódłszy na lód rozsiekali

Czytaj całość

Od Strona